Archiwum - maja 2009

Enigma Boum Boum 31. maja 2009 06:13:00 Clipy Komentarze (0)
linkologia.pl spis.pl

linkologia.pl spis.pl

OPUSZCZENIE RODZICÓW 31. maja 2009 05:50:00 Homo Sapiens Komentarze (0)
linkologia.pl spis.pl

1) Nikt nie uniknie rozstania z rodzicami i podjęcia decyzji o pójściu własną drogą. Przy czym wcale nie trzeba być na nich złym. Bycie złym jest namiastką rzeczywistego działania. Czasami służy też negowaniu finansowej zależności i unikaniu wdzięczności za pomoc. 2) Pokój panuje wtedy, kiedy każdy pozostaje na swoim terytorium i tam się rozwija, a sąsiadom przyznaje prawo do rozwoju na ich terytorium. To oznacza też, że się aktywnie odgraniczamy i wycofujemy wtedy, gdy jest to wskazane. Postępuj w taki sposób przede wszystkim w odniesieniu do ojca i matki. Poza tym zaufaj dobremu aniołowi w Tobie. 3)Nikt, nawet rodzice, nie może przeszkodzić dorosłemu dziecku w robieniu tego, co ono uważa za dobre, i w dążeniu do tego, co chce osiągnąć. Nikt nie może mu też pomóc, nawet gdyby chciał. Oczekiwanie pomocy od rodziców utrwaliłoby zależność, od której dzieci chcą uciec. Niezależności i szczęścia nie można nikomu ofiarować. Niezależność i szczęście jednostka osiąga wtedy, gdy jest ugruntowana w sobie i siłę do działania czerpie z siebie samej. 4) Odnoszę wrażenie, że musisz się pokłonić przed swoimi rodzicami, niezależnie od ich losu. Musisz więc zostawić problemy tam, gdzie jest ich miejsce, a mianowicie przy swoich rodzicach. Potrzeba zatem spokoju i wstrzemięźliwości, i rezygnacji. A głowę noś wysoko -jako żona swojego męża i jako matka Waszych dzieci. 5) Rozstanie przychodzi z trudem, ponieważ trzeba jeszcze poczekać na właściwy czas albo ponieważ zaniechało się czegoś, co jeszcze trzeba zrobić: coś wziąć, za coś podziękować, coś uczcić lub coś uporządkować. Dlatego dobrze, że spokojnie czekasz na właściwy moment, w którym to, co się wydaje trudne, łatwo się rozwiąże.

linkologia.pl spis.pl

linkologia.pl spis.pl

linkologia.pl spis.pl

1) Pierwsza żona ojca jest dla jego córki z drugiego małżeństwa determinującym wzorcem. Rozwiązanie polega na tym, że córka z drugiego małżeństwa po pierwsze musi uznać, że swoją matkę zawdzięcza usunięciu się pierwszej żony ojca. Po drugie musi powiedzieć: „To jest moja matka, i tylko ona". 2) To, co piszesz, jest ważne. Rozwiązanie polega na tym, że w głębi duszy powiesz zarówno pierwszej żonie Twojego ojca, jak też jej siostrze: „Uznaję, że wy zrobiłyście miejsce dla mojej matki i dla mnie. Jednak teraz ja tu jestem i mam prawo tu być tak samo, jak wszyscy inni. A z wami nie mam bezpośrednio do czynienia. Jestem tylko dzieckiem i biorę mojego ojca i moją matkę tak, jak ich otrzymałem". Od losu Twojej matki, jej matki i jej macochy możesz się oderwać w podobny sposób. Wtedy każda i każdy będzie mieć swoje miejsce. 3) Problem - wraz z lękiem i odpowiedzialnością za jego rozwiązanie - musi pozostać tam, gdzie jest jego miejsce, a więc całkowicie u Twojego brata przyrodniego. Dla Twojej matki nie jesteś partnerką do rozmowy, partnerem mógłby być najwyżej Twój ojciec. Dlatego pozostań na pozycji siostry, ni mniej, ni więcej. 4) Czytając Twój list, miałem wrażenie, że Ty najbardziej naśladujesz nieszczęśliwą miłość matki. Jeśli już tak robisz, czyń to świadomie i z miłością.

linkologia.pl spis.pl

linkologia.pl spis.pl

WZIĄĆ RODZICÓW 30. maja 2009 05:41:00 Homo Sapiens Komentarze (0)
linkologia.pl spis.pl

1) Dziewczyna z reguły staje się naprawdę kobietą dopiero wtedy, gdy urodzi własne dzieci. Wcześniej dominuje dziewczęcość. Kobiety, które stają się bardziej kochankami niż pełnowartościowymi partnerkami, są nakierowane na swojego ojca i wykluczyły swoją matkę. Zmiana zachodzi wtedy, gdy kobieta weźmie swoją matkę w całości i zgodzi się na nią. Kimkolwiek w rzeczywistości jest lub była matka, skutek pozostaje ten sam -zawsze dobroczynny i ubogacający. 2) Dobry ożenek udaje się mężczyźnie z reguły dopiero wtedy, gdy weźmie swojego ojca jako ojca i zgodzi się na ojca takiego, jaki on jest. 3) Dzieci są dziwne. Prawie nie rozumieją, co się dzieje między rodzicami, inaczej to interpretują, biorą winę na siebie, chociaż są niewinne, i uważają się za dobre, gdy przestają brać. 4) Ty rozróżniasz w akcie wzięcia rodziców dobro i zło. Rodziców można albo wziąć w całości - takich, jacy są - albo ich w ogóle nie brać. Bycie rodzicem jest niezależne od moralności, jest poza dobrem i złem. Każde ocenianie rodziców - dobre czy złe -jest arogancją. To tak, jakby - zależnie od oceny - stawali się mniej lub bardziej rodzicami. Dziecko pojawia się przecież niezależnie od tego, czy rodzice są dobrzy czy źli, i ustanawia więź przed i poza wszelką moralnością. Często lęk dziecka, że mogłoby się stać takie jak rodzice, stanowi zaprzeczenie rzeczywistości, albowiem dziecko jest swoimi rodzicami. Nie dostrzega ono również, że to, co mu się wydaje w nich złe, jest tylko cieniem ich światła, tak iż jedno nie może istnieć bez drugiego. W praktyce można jednak zobaczyć, że jeśli ktoś weźmie swoich rodziców w całości, wpływa w niego cała ich dobroć, i że to, czego się w nich obawia albo co odrzuca, pozostaje na zewnątrz jak cena, którą należało zapłacić.

linkologia.pl spis.pl

radiopestka | projektdomu | kormotrin | pefioricet | szara-codziennosc | Mailing