Archiwum 01 sierpnia 2010


Clipy 
sie 01 2010 Danity Kane-DK2
Komentarze: 0

hjdbienek : :
sie 01 2010 Umysł
Komentarze: 0

hjdbienek : :
sie 01 2010 Pobite dziecko
Komentarze: 0


Pewna kobieta jako mała dziewczynka była regularnie i złośliwie bita przez swą przepracowaną matkę i porywczego ojca. Owe bolesne doświadczenia uczyniły ją w późniejszym życiu świadomą tego, co znaczy niesprawiedliwość, strach i ból. Na własnych cierpieniach nauczyła się być pełną miłości zarówno dla siebie samej, jak i dla swych bliźnich. Okazywała wszystkim bardzo wiele współczucia, a ponieważ wielokrotnie odczuwała na własnej skórze okrutne bicie, sama nie chciała nikomu przysparzać bólu.
Pewnego dnia doznała powrotu do swojego dawnego wcielenia, gdy sama stała się okrutną matką. W owym czasie nie była w stanie ani odczuwać, jak bardzo raniła swoim postępowaniem rodzinę, ani współczuć. Jej dusza zdecydowała się więc przywołać to doświadczenie w późniejszym życiu i całkiem świadomie wyszukała ojca, który z kolei poprzez swoje okrucieństwo wobec córki doprowadziłby ją do owego kształcącego zadania. Nieświadomość własnego okrucieństwa powinna zostać wcześniej czy później urzeczywistniona w świadomości. Zostało to osiągnięte poprzez solidną i niedwuznaczną lekcję, jak przeżywa się bicie i cudze okrucieństwo. Po takich osobistych doświadczeniach kobieta ta nie mogła już być pozbawioną uczuć i, jak w poprzednim wcieleniu, okrutną matką.
Niektórzy mogą dzisiaj mieć obiekcje co do tego rodzaju metody i twierdzić, że wiele bitych dzieci później, jako rodzice, bija własne dzieci, ponieważ wyrastali oni w atmosferze agresji i brutalności. No cóż, nikt nie ma prawa z góry przesądzać, jaką drogę wybierze dusza, czy tak drastyczną, jak tu przedstawiono, czy też może zaistnieć sytuacja, że dany człowiek nie chce jeszcze być świadomy własnego postępowania. Może być jednak i tak, iż człowiek w tym samym życiu poczyni oba te doświadczenia, tzn. będąc sam bity, będzie bił również swoje dzieci. Jednak w miarę wzrostu stanu świadomości pojawi się w nim poczucie winy i wątpliwość co do postępowania, w wieku dojrzałym może zaś mieć pewność właściwości swojego postępowania, a nawet stać się człowiekiem wrażliwym i współczującym sobie oraz innym. Rozdział „stosowanie siły fizycznej" może w tym życiu stanowić dla człowieka bardzo intensywne doświadczenie, do którego, być może, nawiąże on w życiu przyszłym.
Są to, naturalnie, spekulacje, ponieważ każda dusza przechodzi swój indywidualny proces rozwojowy. Jedno jest jednak pewne: poprzez te wszystkie doświadczenia wciąż rozwijamy się i zmieniamy w istotę, która osiągnie pełnię świadomości, potrafi dać miłość i okazywać współczucie innym.
Jak długo jesteśmy ludźmi, każdy z nas posiada jasne i ciemne strony. Ale prawie każdy gromadzi cierpienia z powodu obrażeń i rozczarowań, jakich doznał w okresie swojego życia. Rzucają one cień na naszą duszę i wywołują uczucia nienawiści, furii, rozpaczy, depresji, strachu, rezygnacji, bezsenności, bezwartości własnej osobowości. Uczuć tych nie  możemy tłumić, przeciwnie, musimy je akceptować jako część składową naszego chwilowego istnienia. One należą do nas jak dzień i noc, jak światło słońca i deszcz, ponieważ z każdym dniem zmieniamy życie, aby w końcu stać się człowiekiem, którym w rzeczywistości jesteśmy, to znaczy żyć w harmonii z naszą wewnętrzną istotą.
Fakt istnienia ciemnych stron dowodzi, że nie manipulujemy naszą karmą, gdy próbujemy zawsze czynić tylko dobro. Często fałszywie oceniamy, co jest dobre albo prawidłowe, albowiem to, co dla jednego może być dobre, wcale nie musi oznaczać tego samego dla innych. Nierzadko ma miejsce nieprzyjemna sytuacja, za którą jesteśmy współodpowiedzialni, z której wyciągamy kształcące wnioski, żeby uwolnić się od naszego „cienia".

hjdbienek : :